Przez lata testowaliśmy suplementy "na wszystko" kapsułki, proszki, krople. Za każdym razem to samo: brane regularnie, bez żadnej odczuwalnej różnicy.
Nie chcieliśmy kolejnego produktu z długą listą składników, z których połowa jest w ilościach zbyt małych, by cokolwiek zdziałać.
I szczerze mówiąc, nie chcieliśmy też sprzedawać czegoś, w co sami byśmy nie wierzyli.
Więc zaczęliśmy od zera sprawdzając, które składniki mają realne oparcie w badaniach, w jakich dawkach i w jakiej formie faktycznie się wchłaniają. Tak powstał VitoLab.
Jak stworzyliśmy suplement, który faktycznie czujesz
Przetestowaliśmy dziesiątki suplementów "na wszystko" antyoksydanty, witaminy, zioła. Za każdym razem to samo: przyjmowane regularnie, a różnicy praktycznie brak.
Dlatego stworzyliśmy VitoLab po to, żeby efekt był w końcu odczuwalny, nie tylko obiecany na etykiecie.
Odkrycie, które wszystko zmieniło
O Astaksantynie pierwszy raz przeczytaliśmy w publikacjach naukowych dotyczących antyoksydantów badacze wracali do niej wielokrotnie, porównując jej działanie do innych, znacznie popularniejszych składników. Byliśmy sceptyczni. Czy coś, o czym tak niewiele osób słyszało, może faktycznie działać lepiej niż to, co już znają wszyscy?
Po przeczytaniu dziesiątek badań i zauważeniu, że ten sam składnik pojawia się w publikacjach dotyczących ochrony skóry, wsparcia serca i pracy mózgu postanowiliśmy sprawdzić to sami. Trafiliśmy na formę, która dodatkowo łączy astaksantynę z olejem MCT, wspierającym jej wchłanianie. To był dokładnie ten element, którego szukaliśmy: składnik z realnym potencjałem, w formie zaprojektowanej tak, by organizm mógł z niego skorzystać.
Już po kilku dniach zauważyliśmy pierwsze zmiany.
Byliśmy trochę sceptyczni przy pierwszej dostawie próbnej partii. Czy faktycznie poczujemy różnicę, czy to będzie kolejna kapsułka bez efektu?
Ku naszemu zaskoczeniu, już po kilku dniach zauważyliśmy pierwsze zmiany. Bez nagłego "kopa" ani sztucznego pobudzenia po prostu stabilne samopoczucie utrzymujące się przez cały dzień. Codzienna rutyna sprowadzała się do dwóch kapsułek przy śniadaniu. Żadnego skomplikowanego dawkowania, żadnych dodatkowych kroków.
Po trzech tygodniach zauważyliśmy coś, czego się nie spodziewaliśmy: to przestało być obowiązkiem. Stało się naturalnym elementem poranka.
Co mówią osoby, które zaczęły to stosować
Pierwsze reakcje były bardzo podobne, niezależnie od osoby. Nikt nie spodziewał się gwałtownej zmiany a mimo to, po kilku dniach większość zauważała to samo: mniej uczucia "wyłączenia" w ciągu dnia, mimo braku zmian w reszcie rutyny.
Kilka osób zwróciło uwagę na skórę mniej szarości, bardziej wypoczęty wygląd, nawet po gorszej nocy. Inni zgłaszali, że popołudniowy spadek energii, ten moment sięgania po kolejną kawę, po prostu przestał się pojawiać tak często jak wcześniej.
Powtarzający się wątek: nikt nie mówił o "cudzie". Mówili o czymś prostszym że organizm zaczął radzić sobie lepiej, dzień po dniu, bez żadnego dodatkowego wysiłku z ich strony.
Astaksantyna
Resweratrol
Likopen
Witamina C
Witamina E
Olej MCT